Don’t do drugs czyli Sherlock Special (SPOILERY!)

Mogliście zauważyć, że opinie o odcinku specjalnym Sherlocka są dość podzielone. Jedni twierdzą, że odcinek był perfekcyjny, miał wiele pięknych smaczków, ciekawą fabułę i był o milion razy lepszy niż trzeci sezon. Drudzy natomiast uważają, że twórcy serialu nieco przesadzili, przez co nie czuć Sherlocka w Sherlocku a cały odcinek bardziej przypomina fanfick. Cóż- i jedni i drudzy mają rację.

Pozwolę to sobie przedstawić w formie jakże profesjonalnego rysunku (wszelkie prawa zastrzeżone):

llp

Jak możecie zaobserwować twórcy serialu są bardzo blisko granicy kiczu- można nawet zauważyć, że już jedną stopą ją przekroczyli. Na całe szczęście tylko jedną, bo wtedy nie wiadomo czy odcinek byłby taki sam. Mi osobiście się on podobał, chociaż oczywiście nie był to odcinek idealny.

Zacznijmy od czegoś bardzo ważnego- matko kochana, ile w tym kinie było ludzi! Zajęte wszystkie miejsca, a tłum taki, że trudno było przejść. Co chwilę można było zauważyć kogoś przemykającego po popcorn w deerstalkerze, długim czarnym płaszczu czy tematycznym podkoszulku. Aż się łezka w oku kręci, kiedy wspomina się te czasy gdy nikt nie wiedział czym jest Sherlock i kim jest ten Benedykt Camembertbrie. Co oczywiście nie oznacza, że to źle, że serial stał się ,,mainstreamowy”. Wręcz przeciwnie- im więcej ludzi lubi rzecz, która jest naprawdę dobra tym lepiej.

No ale do rzeczy: ten odcinek jest naprawdę dobry. Mimo, że okropnie bałam się przeniesienia Sherlocka z powrotem do XIX wieku… wyszło to perfekcyjnie. Po prostu perfekcyjnie. Dlaczego? Bo twórcy zrobili to z jajem,  przerysowując sytuację, postacie oraz główną zagadkę kryminalną i ukrywając wiele nawiązań do opowiadań Conan Doyla, który wcale nie był aż tak dobrym pisarzem. Nawiązanie do opowiadania ,,Pięć pestek pomarańczy” w którym Holmes zachowuje się jak idiota i przyjeżdża do posesji dopiero na następny dzień, już po morderstwie bohatera jest przecudowne. Także przerysowana gotycka zagadka z upiorną panną młodą dodaje całemu odcinkowi charakteru.


Czy tylko mi jej makijaż kojarzy się z Jokerem?

Jak twórcy wyjaśnili nagły przeskok w czasie? Uzależnieniem Sherlocka, czyli szczerze mówiąc moim jednym z ulubionych motywów serialu. Jednak szczerze mówiąc efekt byłby o wiele lepszy, gdyby plot twist z narkotykowymi halucynacjami został ujawniony dopiero na sam koniec. Zamiast tego od samego początku dostajemy przesłanki, że coś jest nie tak (wystarczyło tylko YOU zamiast Moriartowego IOU) przeskakujemy od sceny do sceny sami nie wiedząc co jest prawdziwe, a co nie. Z przeskokami akurat nie mam problemu- chodzi głównie o to, że konfrontacje Sherlocka z Moriartym, które już same w sobie są dobre byłyby o niebo lepsze, gdybyśmy nie wiedzieli, że wszystko co widzimy jest tylko narkotykową halucynacją.


Andrew Scott jak zwykle cudownie przerażający

Oczywiście jak zwykle nie mam żadnych zarzutów do muzyki i niezwykle kreatywnego montażu i przejść, z których Sherlock zawsze słynął. Nie mam pojęcia jak oni to robią- za każdym razem, kiedy wydaje się, że wykorzystali już wszystko, kolejna scena znów jest w stanie zaskoczyć pod względem wizualnym.


Jaka piękna scena

Mam sprzeczne uczucia co do punktu kulminacyjnego w kościele. Jesteśmy tam świadkami jakże dramatycznej przemowy Sherlocka o niesprawiedliwym traktowaniu kobiet i złych mężczyznach. Pomieszczenie jest ciemne, wszędzie palą się świece, a ubrane w czarne wersje stroju Ku Klux Klanu kobiety wpatrują się tępo w ziemię. To jest właśnie dla mnie to przekroczenie granicy kiczu jedną stopą. Ale ponownie- można to interpretować jako puszczenie oka dla fanów kanonu i wyśmianie Doyla, który też z dobrych finałów nie słynął.


No i oczywiście skrzypce w tle. Nie zapomnijmy o skrzypcach w tle.

Mam wobec odcinka mieszane uczucia (tak jak i większość z tego co widzę), jednak te dobre przeważają. Odcinek nie jest perfekcyjny, ale podobał mi się bardziej niż cały trzeci sezon razem wzięty. Pozostało tylko czekać na czwarty.

Daj lajka!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Don’t do drugs czyli Sherlock Special (SPOILERY!)

  1. ~Julia pisze:

    zgadzam się i nie zgadzam :p
    otóż wg mnie kiczu tam nie było. cały odcinek jak już wspomniałaś był bardzo przerysowany więc scena ‚kulminacyjna’ nie była w żaden sposób zła. mi się podobała i nic do zarzucenia nie mam. zgodzę się jak najbardziej że muzyka i montaż to coś co wyróżnia ten serial na tle innych i na prawdę niski ukłon dla ekipy.
    minusów trudno się doszukać. no może jednego. tyle czekania za kolejnymi odcinkami. :’)
    btw. też jestem fanką wątku sherlocka jako nałogowca :3
    a tak poza tym super recenzja i pozdrawiam :D

  2. ~Do_your_research pisze:

    Witam Cię serdecznie :)

    Po przeczytaniu twojej recenzji zaczęłam się poważnie zastanawiać czy w szkole czy gdziekolwiek zapoznano cię z czymś takim jak ARGUMENTACJA swojego zdania. Nie? Spokojnie, ja ci pomogę. Mianowicie chodzi o to, że po zmieszaniu czegoś z gównem wypadałoby jeszcze powiedzieć dlaczego, czego oczywiście u ciebie zabrakło i robi się z tego jedno wielkie bo ja tak mówię.

    Domyślam się, że w tej chwili chcesz jakiś przykładów, bo najpewniej zaprzeczysz wszystkiemu co do tej pory powiedziałam. Ponieważ nie chce mi się wypisywać wszystkiego, bo do tego musiałabym zrobić crtl+c ctrl+v prawie całej pracy, więc może odwołam się do moich ulubionych fragmentów.

    Na samym początku mówisz, że odcinek przypomina fanfick i… tyle. Później żadnego nawiązania, bo po co? Był hejt i to się liczy!

    Dalej najeżdżasz na Conan Doyla, „który wcale nie był aż tak dobrym pisarzem”. Dlaczego nie? Bo stworzył bohatera, którego tak bardzo pokochano, że zrobiono o nim kilka filmów i seriali? Faktycznie naprawdę dobry ten twój argument.

    A tak btw to oglądając scenę z Moriartym nie wiedzieliśmy, że Sherlock jest na haju ;) Taka malutka nieścisłość widzę się wkradła.

    Reasumując twoja niby recenzja to jeden wielki gównotok, napisany dużą czcionką i przerwany w kilku miejsach gifami. Rozwiązanie jest w miarę proste, nie umiesz argumentować swojego zdania to nie bierz się za pisanie recenzji ;)

  3. ~Tv pisze:

    Ktoś wreszcie wie co to Ku-Klux-Klan :-D YAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAY mogę spokojnie umierać #Winnetou #Sherlock #Yaaaaaaaay

Odpowiedz na „~Do_your_researchAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>